Kto ufa Web of Trust? cz.2

Kto ufa Web of Trust? cz.2

Obszerne profile

Ekspert od handlu danymi Christl nie jest zaskoczony skandalem: rozszerzenia przeglądarek już od dawna uchodzą za zagrożenie. A przypadek myWOT traktuje tylko jako mały kamyczek w ogródku handlu danymi. – Istnieje wiele firm, które śledzą nasze zachowanie w Sieci – mówi. Chodzi tu o miliardy użytkowników Internetu i miliony stron oraz serwisów internetowych. Dane użytkowników już dawno stały się intratnym biznesem: im więcej się ich zbierze i przeanalizuje, tym większa jest ich wartość. Im bardziej szczegółowe i aktualne są dossier o upodobaniach, cechach osobowościowych i wzorcach behawiorystycznych, tym skuteczniejsze jest precyzyjne docieranie do poszczególnych użytkowników i manipulowanie nimi. Przy tym już od dawna nie chodzi tu jedynie o reklamę, ale też o wiarygodność finansową i wykorzystanie gotowości do ponoszenia wydatków.

– Wszystkie te firmy – mówi Christl – próbują powiązać nasze zachowanie w Internecie, nasze zakupy, bez względu na używane urządzenia platformy czy i dziedziny życia, w jakich jesteśmy aktywni. Zamiast nazwiska handlarze danych nad tak stworzonymi dossier umieszczają pseudonim – jednoznacznie identyfikujący kod literowy, który przez funkcję hash wywodzony jest ze znanych adresów mailowych albo numerów telefonów, a więc stosunkowo niezmiennych cech osobowych. Ten jednoznaczny kod za każdym razem przypisywany jest do osoby, kiedy ta zostanie rozpoznana przez trackera podczas surfowania w domu, w miejscu pracy, na podłączonym do Internetu telewizorze albo przy użyciu karty klienta.

Czytaj dalej: http://www.novauto.pl/kto-ufa-web-of-trust-cz-3/

Facebook Comments
1 comment

Artykuły użytkownika

Najnowsze

Najczęściej komentowane

Facebook Comments